W raporcie przygotowanym przez firmę analityczną EY na zlecenie Fundacji
Onkologia 2025 przedstawiono m.in. zasady funkcjonowania systemów
opieki onkologicznej w wybranych krajach, w tym mechanizmy, które
wspierają dostępność i efektywność leczenia.
Zleceniodawcy i twórcy raportu "System opieki onkologicznej w
wybranych krajach'' uważają, że wyniki analizy oraz wnioski z tego
dokumentu mogą stanowić merytoryczne wsparcie dla toczącej się obecnie
debaty na temat przyszłości opieki onkologicznej w Polsce, a także dla
prac nad nowym Narodowym Planem Zwalczania Chorób Nowotworowych.
Po pierwsze strategia
Jak
wyjaśnia Łukasz Zalicki, partner w EY i ekspert ochrony zdrowia, raport
opiera się na analizie systemów opieki onkologicznej w pięciu krajach, w
tym dwóch o zbliżonym do Polski udziale płatnika publicznego - Norwegii
i Wielkiej Brytanii - oraz dwóch krajach o większym udziale płatników
prywatnych - Francji i Czech. Piątym krajem są Stany Zjednoczone, gdyż
działający tam system leczenia onkologicznego jest często wskazywany
jako pozytywny przykład.
- W każdym z tych krajów występuje pewna
forma strategii leczenia onkologicznego. W każdej ze strategii zapisane
są cele związane z profilaktyką, edukacją, koordynacją pacjenta w
leczeniu onkologicznym i opiece paliatywnej, ale również koncentracji
wysiłków na badaniach poszukujących nowych sposobów leczenia nowotworów -
mówi Łukasz Zalicki.
W każdym z krajów analizowanych w raporcie
działają instytucje - niezależne i nie świadczące bezpośrednio usług
medycznych - które odpowiadają za certyfikację świadczeniodawców oraz
koordynujące system opieki onkologicznej.
- Systemy muszą
sprostać zadaniu dostarczenia wysokiej jakości świadczeń przy
jednoczesnym efektywnym wykorzystaniu ograniczonych środków finansowych
przeznaczonych na leczenie. Nie tylko w wymienionych krajach, ale na
całym świecie w sektorze ochrony zdrowia szuka się większej
efektywności, czyli jak najlepszej relacji między wydanymi środkami a
wynikami leczenia - zaznacza ekspert.
Efektywność leczenia
W analizowanych krajach europejskich stworzono wiele mechanizmów, które mają na celu poprawę efektywności leczenia. Raport wymienia m.in:
• optymalizację kosztów leczenia poprzez częściowe zastąpienie leczenia szpitalnego opieką ambulatoryjną, dzienną i domową (udział leczenia szpitalnego w wydatkach na opiekę onkologiczną w Norwegii i Anglii to odpowiednio: 59 proc. i 58 proc.);
• działanie wyspecjalizowanych
centrów onkologicznych, które w zależności od kraju, zajmują się
prowadzeniem badań naukowych i klinicznych, leczeniem nowotworów
rzadkich lub stosowaniem najdroższych technologii terapeutycznych - przy
czym w żadnym kraju nie występuje zróżnicowanie stawki za usługę w
zależności od poziomu referencyjności świadczeniodawcy (Francja, Anglia,
Czechy i Norwegia);
funkcjonowanie multidyscyplinarnych zespołów specjalistów działających w
ramach jednego podmiotu lub sieci świadczeniodawców - zespoły te
składają się z radioterapeutów, chemioterapeutów, chirurgów onkologów,
jak również lekarzy diagnostów - radiologów i patologów (Francja, Anglia
i Norwegia);
• wprowadzenie skoordynowanej ścieżki pacjenta
onkologicznego, uwzględniającej współpracę wszystkich elementów: od
profilaktyki poprzez diagnostykę i leczenie, aż po opiekę po zakończeniu
leczenia (Anglia);
• powołanie koordynatorów (key workerów),
będących osobami kontaktowymi dla pacjentów onkologicznych i
prowadzących ich w procesie leczenia (Francja, Anglia i Norwegia).
Nowe modele płatności
Obecnie w Stanach Zjednoczonych pracuje się nad wprowadzeniem nowych modeli płatności za opiekę onkologiczną, m.in.:
• płatność łączona - za cały etap leczenia składający się z pakietu świadczeń udzielanych przez różnych świadczeniodawców;
•
płatność za koordynację - za działania koordynujące, integrujące opiekę
pomiędzy świadczeniodawcami, by pacjent nie błądził w systemie;
• płatność za efekt - uzależniona od określonych wskaźników.
Jak
podał ekspert, warto zauważyć, że w niektórych krajach działają systemy
płacenia uzależnione od spełnienia ustalonych kryteriów jakościowych.
W
Anglii monitorowana jest jakość usług, szczególnie czas oczekiwania na
poszczególne świadczenia. Ośrodki niespełniające standardów muszą
wprowadzić środki naprawcze, żeby nie stracić finansowania płatnika. W
Czechach ustawowo określone są okresy oczekiwania, np. 3 tygodnie na
tomografię komputerową; w Norwegii krajowe wytyczne zakładają, że
leczenie 80 proc. pacjentów rozpocznie się w ciągu maks. 20 dni od
otrzymania przez nich skierowania.
Czas na wagę życia
Łukasz Zalicki wskazuje, jak ważnym elementem są rozwinięte systemy informacji medycznej umożliwiające analizę i ocenę przebiegu oraz wyników leczenia poszczególnych pacjentów.
- Poprzez statystykę można analizować
to, co dzieje się w systemie, jakie terapie są najskuteczniejsze, jakie
ścieżki pacjenta są najwłaściwsze i dają najlepsze efekty, którzy
świadczeniodawcy mają najlepsze efekty zdrowotne - wylicza.
Systemy transparentnego zbierania informacji i raportowania, jakie są w
Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Norwegii to cenne narzędzia
dla koordynatorów opieki onkologicznej i ośrodków wyznaczających
standardy, ale również źródło motywacji do coraz lepszej jakości
świadczeń i uzyskiwania efektów zdrowotnych dla pacjentów.
Dla
przykładu: innowacyjność angielskiego systemu National Cancer
Inteligence Network polega na połączeniu danych o ambulatoryjnych i
szpitalnych świadczeniach medycznych oraz rejestru onkologicznego,
którego kompletność szacowana jest na 98 proc. Natomiast amerykańska
National Cancer Database jest w posiadaniu danych o 70 proc.
zdiagnozowanych przypadków zachorowań na raka.
Element, która
powiela się w Wielkiej Brytanii, Norwegii i Czechach to limity czasowe
świadczeń. Występują one w tych krajach w różnych wymiarach, ale
wszędzie nakładają na świadczeniodawców maksymalne okresy - od wizyty u
lekarza rodzinnego do diagnostyki, od diagnostyki do rozpoczęcia
leczenia itd.
- Istnieje również limit czasu dojazdu. Dotyczy
dostępności geograficznej świadczeń. W Wielkiej Brytanii wprowadzono
limit 45 minut dojazdu do ośrodka prowadzącego radioterapię. Natomiast w
Norwegii, kraju o niskiej gęstości zaludnienia, zastosowanie takiego
limitu byłoby trudne - stwierdza Łukasz Zalicki.
Optymalizacja wydatków
Kolejne kwestia zawarta w raporcie to poszukiwanie efektywności i zastosowanie takich modeli, które zapewniają dobre wyniki leczenia, ale jednocześnie optymalizują wydatki.
- Polska w takim ujęciu wypada słabo.
Wskaźnik udziału w leczeniu onkologicznym w szpitalach jest na poziomie
85 proc., podczas gdy w Norwegii i Wielkiej Brytanii - niecałe 60
proc., co oznacza, że znacznie więcej procedur jest w tych krajach
realizowanych w trybie ambulatoryjnym - mówił partner EY.
Dodał: -
Jeśli pacjent mieszka w znacznej odległości do ośrodka, trzeba zapewnić
usługę hotelową, ale każdy hotel w mieście jest tańszy niż łóżko w
szpitalu. Dobrze rozwinięty sektor opieki ambulatoryjnej jest warunkiem
koniecznym dla osiągnięcia wyższej efektywności kosztowej leczenia.
Politykę
częściowej substytucji hospitalizacji onkologicznych tańszymi formami
opieki - np. opieką ambulatoryjną, dzienną i domową - od lat z
powodzeniem stosuje m.in. Norwegia.
POBIERZ RAPORT >
POBIERZ RAPORT >
Raport „System opieki
onkologicznej w wybranych krajach" zaprezentowano podczas sesji
poświęconej onkologii w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego
(Katowice, 7-9 maja 2014 r.). rynekzdrowia.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz