środa, 28 maja 2014

Raport: jak w innych krajach poprawiają opiekę onkologiczną

W raporcie przygotowanym przez firmę analityczną EY na zlecenie Fundacji Onkologia 2025 przedstawiono m.in. zasady funkcjonowania systemów opieki onkologicznej w wybranych krajach, w tym mechanizmy, które wspierają dostępność i efektywność leczenia. 

Zleceniodawcy i twórcy raportu "System opieki onkologicznej w wybranych krajach'' uważają, że wyniki analizy oraz wnioski z tego dokumentu mogą stanowić merytoryczne wsparcie dla toczącej się obecnie debaty na temat przyszłości opieki onkologicznej w Polsce, a także dla prac nad nowym Narodowym Planem Zwalczania Chorób Nowotworowych.

Po pierwsze strategia

Jak wyjaśnia Łukasz Zalicki, partner w EY i ekspert ochrony zdrowia, raport opiera się na analizie systemów opieki onkologicznej w pięciu krajach, w tym dwóch o zbliżonym do Polski udziale płatnika publicznego - Norwegii i Wielkiej Brytanii - oraz dwóch krajach o większym udziale płatników prywatnych - Francji i Czech. Piątym krajem są Stany Zjednoczone, gdyż działający tam system leczenia onkologicznego jest często wskazywany jako pozytywny przykład.

- W każdym z tych krajów występuje pewna forma strategii leczenia onkologicznego. W każdej ze strategii zapisane są cele związane z profilaktyką, edukacją, koordynacją pacjenta w leczeniu onkologicznym i opiece paliatywnej, ale również koncentracji wysiłków na badaniach poszukujących nowych sposobów leczenia nowotworów - mówi Łukasz Zalicki. 

W każdym z krajów analizowanych w raporcie działają instytucje - niezależne i nie świadczące bezpośrednio usług medycznych - które odpowiadają za certyfikację świadczeniodawców oraz koordynujące system opieki onkologicznej. 

- Systemy muszą sprostać zadaniu dostarczenia wysokiej jakości świadczeń przy jednoczesnym efektywnym wykorzystaniu ograniczonych środków finansowych przeznaczonych na leczenie. Nie tylko w wymienionych krajach, ale na całym świecie w sektorze ochrony zdrowia szuka się większej efektywności, czyli jak najlepszej relacji między wydanymi środkami a wynikami leczenia - zaznacza ekspert. 

Efektywność leczenia
 
W analizowanych krajach europejskich stworzono wiele mechanizmów, które mają na celu poprawę efektywności leczenia. Raport wymienia m.in: 

• optymalizację kosztów leczenia poprzez częściowe zastąpienie leczenia szpitalnego opieką ambulatoryjną, dzienną i domową (udział leczenia szpitalnego w wydatkach na opiekę onkologiczną w Norwegii i Anglii to odpowiednio: 59 proc. i 58 proc.);
• działanie wyspecjalizowanych centrów onkologicznych, które w zależności od kraju, zajmują się prowadzeniem badań naukowych i klinicznych, leczeniem nowotworów rzadkich lub stosowaniem najdroższych technologii terapeutycznych - przy czym w żadnym kraju nie występuje zróżnicowanie stawki za usługę w zależności od poziomu referencyjności świadczeniodawcy (Francja, Anglia, Czechy i Norwegia);
funkcjonowanie multidyscyplinarnych zespołów specjalistów działających w ramach jednego podmiotu lub sieci świadczeniodawców - zespoły te składają się z radioterapeutów, chemioterapeutów, chirurgów onkologów, jak również lekarzy diagnostów - radiologów i patologów (Francja, Anglia i Norwegia);
• wprowadzenie skoordynowanej ścieżki pacjenta onkologicznego, uwzględniającej współpracę wszystkich elementów: od profilaktyki poprzez diagnostykę i leczenie, aż po opiekę po zakończeniu leczenia (Anglia);
• powołanie koordynatorów (key workerów), będących osobami kontaktowymi dla pacjentów onkologicznych i prowadzących ich w procesie leczenia (Francja, Anglia i Norwegia). 

Nowe modele płatności
 
Obecnie w Stanach Zjednoczonych pracuje się nad wprowadzeniem nowych modeli płatności za opiekę onkologiczną, m.in.: 

• płatność łączona - za cały etap leczenia składający się z pakietu świadczeń udzielanych przez różnych świadczeniodawców;
• płatność za koordynację - za działania koordynujące, integrujące opiekę pomiędzy świadczeniodawcami, by pacjent nie błądził w systemie;
• płatność za efekt - uzależniona od określonych wskaźników.

Jak podał ekspert, warto zauważyć, że w niektórych krajach działają systemy płacenia uzależnione od spełnienia ustalonych kryteriów jakościowych. 

W Anglii monitorowana jest jakość usług, szczególnie czas oczekiwania na poszczególne świadczenia. Ośrodki niespełniające standardów muszą wprowadzić środki naprawcze, żeby nie stracić finansowania płatnika. W Czechach ustawowo określone są okresy oczekiwania, np. 3 tygodnie na tomografię komputerową; w Norwegii krajowe wytyczne zakładają, że leczenie 80 proc. pacjentów rozpocznie się w ciągu maks. 20 dni od otrzymania przez nich skierowania. 

Czas na wagę życia
 
Łukasz Zalicki wskazuje, jak ważnym elementem są rozwinięte systemy informacji medycznej umożliwiające analizę i ocenę przebiegu oraz wyników leczenia poszczególnych pacjentów.
- Poprzez statystykę można analizować to, co dzieje się w systemie, jakie terapie są najskuteczniejsze, jakie ścieżki pacjenta są najwłaściwsze i dają najlepsze efekty, którzy świadczeniodawcy mają najlepsze efekty zdrowotne - wylicza. 

Systemy transparentnego zbierania informacji i raportowania, jakie są w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Norwegii to cenne narzędzia dla koordynatorów opieki onkologicznej i ośrodków wyznaczających standardy, ale również źródło motywacji do coraz lepszej jakości świadczeń i uzyskiwania efektów zdrowotnych dla pacjentów.

Dla przykładu: innowacyjność angielskiego systemu National Cancer Inteligence Network polega na połączeniu danych o ambulatoryjnych i szpitalnych świadczeniach medycznych oraz rejestru onkologicznego, którego kompletność szacowana jest na 98 proc. Natomiast amerykańska National Cancer Database jest w posiadaniu danych o 70 proc. zdiagnozowanych przypadków zachorowań na raka. 

Element, która powiela się w Wielkiej Brytanii, Norwegii i Czechach to limity czasowe świadczeń. Występują one w tych krajach w różnych wymiarach, ale wszędzie nakładają na świadczeniodawców maksymalne okresy - od wizyty u lekarza rodzinnego do diagnostyki, od diagnostyki do rozpoczęcia leczenia itd. 

- Istnieje również limit czasu dojazdu. Dotyczy dostępności geograficznej świadczeń. W Wielkiej Brytanii wprowadzono limit 45 minut dojazdu do ośrodka prowadzącego radioterapię. Natomiast w Norwegii, kraju o niskiej gęstości zaludnienia, zastosowanie takiego limitu byłoby trudne - stwierdza Łukasz Zalicki.

Optymalizacja wydatków
 
Kolejne kwestia zawarta w raporcie to poszukiwanie efektywności i zastosowanie takich modeli, które zapewniają dobre wyniki leczenia, ale jednocześnie optymalizują wydatki. 

- Polska w takim ujęciu wypada słabo. Wskaźnik udziału w leczeniu onkologicznym w szpitalach jest na poziomie 85 proc., podczas gdy w Norwegii i Wielkiej Brytanii - niecałe 60 proc., co oznacza, że znacznie więcej procedur jest w tych krajach realizowanych w trybie ambulatoryjnym - mówił partner EY.

Dodał: - Jeśli pacjent mieszka w znacznej odległości do ośrodka, trzeba zapewnić usługę hotelową, ale każdy hotel w mieście jest tańszy niż łóżko w szpitalu. Dobrze rozwinięty sektor opieki ambulatoryjnej jest warunkiem koniecznym dla osiągnięcia wyższej efektywności kosztowej leczenia.

Politykę częściowej substytucji hospitalizacji onkologicznych tańszymi formami opieki - np. opieką ambulatoryjną, dzienną i domową - od lat z powodzeniem stosuje m.in. Norwegia.

POBIERZ RAPORT >

Raport „System opieki onkologicznej w wybranych krajach" zaprezentowano podczas sesji poświęconej onkologii w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego (Katowice, 7-9 maja 2014 r.). rynekzdrowia.pl


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz