Narodowy Fundusz Zdrowia potrzebuje nowego pomysłu na
zarządzanie pieniędzmi obywateli. Zwłaszcza, że nasze społeczeństwo się
starzeje, co zwiększa popyt na usługi zdrowotne. Między 2010 a 2035
rokiem, procentowy udział osób powyżej 60/65 roku życia w strukturze
populacji znacząco wzrośnie (z 16,8% do 26,7%), tymczasem już dziś mamy
problem z gigantycznymi kolejkami do lekarzy specjalistów i wydajnością
systemu ochrony zdrowia. Specjalne rozwiązania z zakresu Koordynowanej
Opieki Zdrowotnej mogą pomóc NFZ w usprawnieniu zarządzania opieką nad
pacjentami. Kluczowe jest zapewnienie ciągłości leczenia skuteczny
nadzór nad jakością oraz takie wydawanie pieniędzy na zdrowie, by płacąc
tyle samo, leczyć więcej ludzi.
Wprowadzenie Koordynowanej Opieki Zdrowotnej to rozwiązanie stosowane
z powodzeniem w wielu krajach. Sposób działania KOZ i doświadczenia z
nim związane opisują autorzy raportu „Koordynowana Opieka Zdrowotna. Doświadczenia międzynarodowe. Propozycje dla Polski”,
Dr Katarzyna Kowalska i Witold Paweł Kalbarczyk – eksperci ds. rynku
ochrony zdrowia. Raport zaprezentowano po raz pierwszy podczas Forum
Ochrony Zdrowia na Forum Ekonomicznym w Krynicy. Eksperci rekomendują
wprowadzenie elementów systemu KOZ w Polsce.
KOZ, czyli świadome zarządzanie zdrowiem
Z Koordynowaną Opieką Zdrowotną mamy do czynienia wtedy, gdy na rynku
usług medycznych działają sieci współpracujących ze sobą dostawców
usług (przychodnie, szpitale), a dostępem do tych sieci zarządzają
„koordynatorzy” procesu leczenia. W zależności od rynku i uwarunkowań
kulturowych mogą to być lekarze pierwszego kontaktu specjalnie
motywowani do koordynacji leczenia (wzorzec brytyjski) bądź instytucje
ubezpieczeniowo-medyczne powołane do tego celu (wzorzec amerykański).
Bez względu na rozwiązanie systemowe i formę działania koordynatora,
przejmuje on odpowiedzialność finansową (rozdysponowuje fundusze) i
organizacyjną za zapewnienie pacjentom dostępu do usług medycznych.
Koordynuje opiekę nad pacjentami, zapewnia ciągłość leczenia i nadzór
nad jego jakością itd. Krótko mówiąc celem Koordynatorów Opieki
Zdrowotnej jest zarządzanie procesem leczenia – od finansowania, aż po
kontrolę jakości.
Lekarz (POZ) = Koordynator?
Wprowadzenie w Polsce elementów systemu Koordynowanej Opieki
Zdrowotnej mogłoby się odbyć za pomocą zmiany sposobu wynagradzania
lekarzy opieki podstawowej. W systemie bazującym na KOZ lekarz
pierwszego kontaktu byłby wynagradzany za to, jak skutecznie wpływa na
zachowania prozdrowotne oraz za to jaki efekt zdrowotny osiągnie mając
do dyspozycji dane zasoby. Tymczasem dziś lekarze Podstawowej Opieki
Zdrowotnej wynagradzani są za… liczbę pacjentów, którzy się do nich
zapisali.
- W systemie funkcjonującym dziś w Polsce im rzadziej lekarz pierwszego kontaktu widzi swojego pacjenta, tym – z finansowego punktu widzenia - lepiej dla tego lekarza. W systemie opartym na KOZ lekarz motywowany byłby za to co udało mu się osiągnąć w procesie leczenia pacjenta, a nie za to ilu pacjentów się do niego zapisało. Rozliczany byłby ze skuteczności koordynacji procesu leczenia (czyli zarzadzania) i z efektów samego leczenia – tłumaczy Łukasz Zalicki, Partner w firmie doradczej EY i ekspert ds. rynku zdrowia.
„Dwa es”
Ważnym elementem KOZ były i są nadal techniki zarządzania kosztami
medycznymi – czyli coś co praktycznie nie istnieje w polskim systemie.
Techniki te sprowadzają się do stosowania 2 zasad KOZ – stosowności i
substytucji.
Stosowność
oznacza dostosowywanie opieki do problemów zdrowotnych pacjenta . W
Polsce w wyniku braku odpowiednich bodźców lekarze Podstawowej Opieki
Zdrowotnej często zupełnie niepotrzebnie wysyłają swoich pacjentów na
wizytę do specjalisty, bądź też pacjent w ogóle pomija lekarza opieki
podstawowej i kieruje się prosto do specjalisty. W efekcie prowadzi to
do marnotrawienia pieniędzy i gigantycznych kolejek u lekarzy
specjalistów.
– Obecnie w Polsce wielu pacjentów zupełnie niepotrzebnie
kierowanych jest do szpitali, podczas gdy to właśnie hospitalizacja
jest najdroższą formą leczenia. Cierpi na tym cały system, a w efekcie
także sami pacjenci, dla których często wcale nie jest to najlepszym
rozwiązaniem. Lekarz pierwszego kontaktu powinien być finansowo
zmotywowany do tego, by traktować wysłanie pacjenta do szpitala jako
ostateczność – mówi Łukasz Zalicki.
Doświadczenia wielu krajów pokazują, że nawet 90% potrzeb zdrowotnych
populacji może zaspokoić Podstawowa Opieka Zdrowotna – czyli lekarze
rodzinni i ambulatorium. W systemie KOZ opieka podstawowa jest
absolutnym fundamentem. To właśnie ten element systemu jest
odpowiedzialny za dostosowanie formy leczenia do tego co tak naprawdę
dolega pacjentowi. Tak wygląda reguła stosowności w praktyce.
Natomiast substytucja
to poszukiwanie tańszych i równie skutecznych metod leczenia, w tym
prowadzenie działań profilaktycznych na szeroką skalę, organizacja
hoteli przyszpitalnych, wykorzystywanie efektów skali przy zakupie leków
itd. W systemie KOZ celem nie jest trzymanie pacjenta w szpitalu przez
jak najdłuższy czas – wręcz przeciwnie – wypuszczenie go do domu tak
szybko, jak tylko będzie to uzasadnione medycznie. Czas pobytu w
szpitalu (im krótszy tym lepiej) stanowi często jeden ze wskaźników
oceny jakości placówki.
- Wiadomo jednak, że nie każdego pacjenta da się wyleczyć nie
kładąc go do szpitala. Dlatego też w systemach KOZ powstała konieczność
lepszego prowadzenia procesu leczenia szczególnie trudnych przypadków, w
tym np. chorych z wieloma współistniejącymi chorobami. W ten sposób
rozwinęła się dyscyplina zarządzania opieką medyczną zwana „disease
management”. Na jej potrzeby powstały specjalne standardy postępowania
oraz systemy IT. Wspierają one proces wyszukiwania i prowadzenia
leczenia pacjentów, którzy wymagają specjalnego, wielowątkowego
traktowania i wspomagania w procesie leczenia – tłumaczy Łukasz Zalicki.
KOZ w Polsce?
Mimo, że Koordynowana Opieka
Zdrowotna „narodziła się” w USA, elementy tego systemu wykorzystywane są
dziś np. w Wielkiej Brytanii, Niemczech (autorzy raportu EY Sprawne
Państwo opisują je w swojej publikacji), Australii, Nowej Zelandii, a
nawet w Rosji i na Węgrzech. Również w Polsce, na początku tego wieku, 2
kasy chorych wprowadziły rozwiązania pilotażowe wzorowane na KOZ.
Odważyły się na to Zachodniopomorska i Łódzka Regionalna Kasa Chorych.
Piloty wypadły dość obiecująco, ale dalsze prace wdrożeniowe zatrzymała
kolejna reforma służby zdrowia.
Doświadczenia krajów stosujących
system KOZ pokazują, że może być on wydajny. Najnowsze badania
potwierdzają, że głównym źródłem oszczędności wynikających z powstania
KOZ jest zmniejszenie skłonności lekarzy do zalecania usług szpitalnych,
które stanowią najdroższą z dostępnych form opieki. W zamian poszukuje
się tańszych, alternatywnych form leczenia. Drugie źródło oszczędności
wynika z możliwości kontraktowania dużych pakietów usług i uzyskiwania
w ten sposób korzystnych upustów cenowych.
- Trzeba ponownie rozważyć w
Polsce wprowadzenie pewnych rozwiązań KOZ. Nie muszą to być kalki
rozwiązań z innych krajów. Koordynowana Opieka Zdrowotna to system, w
którym troska o jakość usług medycznych jest na pierwszym miejscu. W
Polsce dyskusja o systemie ochrony zdrowia bardzo często sprowadza się
do tego czy kasy chorych były lepsze od NFZ. To jest dyskusja o tym jak
wygląda płatnik, a nie o jakości ochrony zdrowia obywateli i wydolności
systemu. Dlatego powinniśmy wziąć z systemu KOZ to co najlepsze i
dostosować do polskich realiów – konkluduje Łukasz Zalicki z EY.
O raporcie „Koordynowana Opieka Zdrowotna. Doświadczenia międzynarodowe. Propozycje dla Polski”
Raport „Koordynowana Opieka Zdrowotna.
Doświadczenia międzynarodowe. Propozycje dla Polski”,” w ramach programu
EY Sprawne Państwo przygotowali:
- Dr Katarzyna Kowalska - adiunkt na Wydziale Nauk Ekonomicznych na Uniwersytecie Warszawskim
- lek. med. Witold Paweł Kalbarczyk - ekspert rynku ochrony zdrowia